- Nie cierpię kobietpijawek i unikam młodych ludzi zb .

Zwycięską wojnę z cywilizacją starszą o niezliczone tysiąclecia.. Tajemnicze obiekty i zjawiska. Doszli tak aż na stację. Małpka czasem tylko wysunęła pyszczek spod marynarki, lecz natychmiast kryła go z powrotem. Chłopcy wołali na nią, cmokali, lecz małpka nie chciała wyjrzeć.. - Bóg jest jeden.. Pojedziemy sankami. Przyjedziemy w nocy, ale o! mama będzie na. - Mamo? - szepnął. - Tato? Lecz oni tylko patrzyli na niego, uśmiechając się smutno. Powiódł wzrokiem po twarzach innych ludzi w zwierciadle i ujrzał inne pary takich samych zielonych oczu, inne nosy, tak podobne do jego nosa, a jeden staruszek miał nawet takie same jak on kościste kolana. Patrzył na swoją rodzinę, patrzył na nią po raz pierwszy w życiu. Potterowie uśmiechali się i machali do niego rękami, a Harry pochłaniał ich wzrokiem, przyciskając dłonie do lustra, jakby miał nadzieję, że przeniknie przez zimne szkło i znajdzie się między nimi. A w sercu czuł przedziwną mieszaninę radości i dojmującego smutku. Nie wiedział, jak długo tam stał. Odbicia nie bladły, a on patrzył na nie i patrzył, aż gdzieś z daleka dobiegł go jakiś hałas, który pomógł mu wrócić do rzeczywistości. Oderwał oczy od twarzy matki, szepnął: "Wrócę" i wybiegł z pokoju..